Ten Typ Mes – Kule Z Bukszpanu Lyrics

[Zwrotka 1]
Młody Mes, stary Mes? hmm.. Mes medium
Debiut na winylu, a nie start z massmediów
Pewne jak to, że prababcia urodzona w Wiedniu
Pewne, że jak gra, bilet masz w przededniu
Fani rozumieją go jak brata
Jego bio z emocjami ludzi się splata
Nie reżyserował go Jan Klata
Od małego sam chciał trafić na plakat
Naiwny styl, przedziwny szczyl
Dla dziewczyn był za chudy
Oczy im raczej ktoś agresywny szklił
Lecz miał słów moc i pióro dość lekkie
Na osobisty stawiał urok, konkretnie
Czuły, że ich wdzięki go rozczulą kompletnie
I grały z nim w “kto tu będzie górą, kto pęknie”
Jesus, ile on się nastresował przez nie
I na randkę szedł jak kulawy na bieżnię
A potem w łóżku te obawy, że sczeźnie=
Czy jak nogą wierzgnie wygląda mężnie?
Do czasu, tuż po liceum trafił Izę
Powiedziała “pracuj równo, nie jak Diiiesel”
Odsunęła na bok te zbędne schizy
I cięli się stylowo jakby szkolił fryzjer

[Refren]
Hej
Ty
Widzisz tego typka tu?
To lepiej wznieś toast
By nie wpadła mu płytka w mózg, płytka w mózg
Hej
Ty
Widzisz tego typka tu?
To lepiej wznieś toast
Aż zakwitnie na tynkach bluszcz, na tynkach bluszcz
Za jego
Duży ogród
I kule z bukszpanu

[Zwrotka 2]
Pewnego popołudnia rozpili flaszkę
Świętował maturę ziomek w czapce z daszkiem
Najba level: tak aż któryś z nich zaśnie
Obok szły psy, zakończyły igraszkę
Wpierdol taki, że aż spadło płuco, odma
Transport nie dojeżdżał, myślał, życie odda
Trzeba w płuco rurę wbić, ffffffff! siorbać
O.S.T.R.y zrobił album z takiej rany – congrats
No i nadszedł przechodzień, od tego jest by nadejść
Zadzwonił mu po taxi i pojechał do Mother
Mamo, mówi, eeeee coś czuję, że stygnę
Ona na to w stylu: z jednym płucem? nie dziwne
I jedzie już sygnał, dyżur, znów Ostry
Doktor: za życiem byś pan spalił wszystkie mosty
Może nie w te słowa, ale przekaz miał prosty
Godzinę byś pan czekał, potem trumna z sosny
Z jodły, dębu, stali z mahoniem?
A dziś uśmiechnięty cygaro pali, z tytoniem
Jak to cygaro; ni to pachnie, śmierdzi
A o innych bliznach se posłuchaj „witaj śmierci”

[Refren]
Hej
Ty
Widzisz tego typka tu?
To lepiej wznieś toast
By nie wpadła mu płytka w mózg, płytka w mózg
Hej
Ty
Widzisz tego typka tu?
To lepiej wznieś toast
Aż zakwitnie na tynkach bluszcz, na tynkach bluszcz
Za jego
Duży ogród
I kule z bukszpanu